Lepsze rozumienie szczęścia


Jest już po północy, a ja nie mogę zasnąć. Zjadłabym coś. Najlepiej tą sałatkę z kurczakiem, co została z obiadu. O, albo najlepiej to ciasto marchewkowe.  
- No ale Klaudia.. czy ty w ogóle jesteś głodna? - pojawia się jakiś cichy głos w głowie
- No w sumie nie, ale sprawiłoby mi to przyjemność. Przecież mam ochotę na to ciasto, kto mi zabroni radości jaką da mi ten kawałek? Powinnam żyć w zgodzie z sobą i podążać za pragnieniami. A teraz pragnę ciasta. Sprawa prosta.
- Ale Klaudia nie jest też tak, że pragniesz się zdrowo odżywiać, co się wiąże z regularnymi posiłkami?
- No taaak, tego też pragnę...

ale w tej chwili czuje że będę szczęśliwsza po zjedzeniu tego ciasta.

Szczęście to stan ogólny. Nie jest to moment, szczególna chwila. 

Gdy zjem ciasto, to jasne, że sprawi mi to przyjemność, ale oddali mnie to wtedy od prawdziwego stanu szczęścia (którym jest zdrowe odżywianie), do którego się dąży, w kierunku którego się pracuje, a nie osiąga. Jak zjem to ciasto, tylko teraz będzie mi dobrze, a oddali mnie to od celu, do którego zmierzam. 

  A przeskakując na zupełnie inną gałąź - dużo ma to związku z wiarą. Zobaczcie, że tak samo jest z wszelkimi pokusami. Grzech wydaje się atrakcyjny w tym jednym szczególnym momencie, ale patrząc z szerszej perspektywy widzisz, że to tylko oddali cię od celu w jakim zmierzasz - czyli do przybliżaniu się ku Bogu/stawianie się świętym.

  Patrz na swoje wybory z szerszej perspektywy, nie tylko przez pryzmat chwilowej przyjemności, bo nie warto wybierać punktów nad całością.

36 komentarzy

  1. Zgadzam się. Ja też jadłam dlatego, że dawało mi to szczęście - jednak nie prawdziwe.

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie warto wybierać punktów nad całością... Mądre słowa, brawo.
    Ps. Super zdjęcia! :D

    http://teyzz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Racja, szczęście to nie chwilowy moment, w którym zje się to ciasto marchewkowe. A potem? Przecież każdy pragnie szczęścia na zawsze, ale czy do tego dąży? Trudno to stwierdzić. Mądre przesłanie na końcu: nie warto wybierać punktów nad całością. :)

    PIANKAOFSTYLE.BLOGSPOT.COM-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, powinniśmy się najpierw zastanowić, czy coś da nam szczęście tylko w tym momencie, czy może na dłuższą metę :)
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację! To co napisałaś dało mi do myślenia :)
    Bardzo spodobał mi się Twój blog, więc z chęcią go zaobserwowałam. Buziaki!
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! Masz zupełną rację, a dodatkowo powstrzymałaś mnie od zjedzenia czegoś słodkiego! (Również chcę jeść zdrowo) obserwujemy?
    are-we-cool-enough.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. To takie chwilowa radość, nawet nie szczęście. Jemy niezdrowo bo nie raz zapychamy smutki, chcemy poczuć to ''szczęście''. Sama z tym walczę.

    twirling-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zmotywował mnie ten post! Nigdy nie pomyślałam o tym w taki sposób, więc dziękuje!

    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama prawda! Chwilowe przyjemności nie dość, że mogą dawać często jedynie złudne uczucie szczęścia, to jeszcze mogą przyczynić się potem do kaca moralnego czy robienia sobie wyrzutów, że się uległo pokusie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mądrze napisany post :) Obserwujemy ? :) Jesli tak - zacznij, na pewno się odwdzięczam:) zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się ten przykład z ciastem. W proty sposób wyjaśniłaś coś naprawdę ważnego. Ta jedna przyjemność może sprawić, że faktycznie oddalimy się od naszego celu/szczęścia. Świetny post! :) obserwuję.
    Arleta

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsza część postu taka prawdziwa ;) Super napisane, daje do myślenia :)
    Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami to małe szczęście jest bardzo blisko, jednak jeśli będziemy cierpliwi i trochę poczekamy to znajdziemy duże, dwa razy większe szczęście :).

    alastelmach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny post! Pierwsze zdjęcie - jest cudowne.
    OUURSELVES.BLOGSPOT.COM -KLIK

    OdpowiedzUsuń
  15. Z drugiej strony nawet takie chwilowe szczęście jest dla nas dobre. To wszystko zależy od nas samych :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju, ostatnio cały czas jestem taką Klaudią..
    Tym postem zmotywowałaś mnie żeby się trochę.. ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mądre słowa, fajne imie haha:)

    kllaudus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czytać Twojego bloga,prześliczny
    Pozdrawiam
    a jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam do mnie♥♥♥
    http://fashionpattie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kiedy mam ochotę popełnić jakiś słodki grzeszek pomyślę sobie: fakt przez pięć minut będę szczęśliwa, ale przez następną godzinę będę mieć wyrzuty sumienia, że zjadłam kawałek ciasta. Wtedy udaje mi się powstrzymać jakoś to wewnętrzne pragnienie. Pokusa bywa czasem ciężka ;/

    http://magdalens-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post, dał mi dużo do myślenia, ponieważ twój przykład idealnie odzwierciedla to co robię ja w swoim życiu!

    FLAWLESS SPACE

    OdpowiedzUsuń
  21. Mądrze napisane, zgadzam się z każdym słowem :)

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  22. Wow. Nigdy nie porównywałam chwilowych zachcianek do grzechu... a to takie naprawdę trafione porównanie. No cóż, masz rację. Będę musiała sobie częściej odmawiać drobnych przyjemności ;)
    http://sweet-crocodile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Lepiej dużej pomyśleć, co nas bardziej ucieszy, zadowoli. :)

    ZAPRASZAM DO MNIE
    http://normalbutdidnot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczęscie to stan ogólny, zgadzam się!
    Pozdrawiam cieplutko! :)
    Mój blog♥
    Zapraszam serdecznie, zaobserwujesz jeśli się spodoba? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mądrze napisane.
    Po zjedzeniu tego ciastka będziemy tylko przez chwilę szczęśliwi.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobrze ujełaś szczęscie. Chociaż ciasto może nas uszczęśliwiać cały czas, co tam że przybierzemy pare kilo na wadze :D

    Nowy post, zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post, a zdjęcia są bardzo klimatyczne ♥

    Pozdrawiam i zapraszam na najnowszy post >>> http://nicolenicky01.blogspot.com/2016/02/meetyt4-krakow.html ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio jestem cały czas w stresie (ze względu na szkołę) lecz mimo to staram się jak najczęściej uśmiechać! ZAOBSERWOWAŁAM :* http://agata-blog00.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo spodobała mi się twoja notka!!! <3 Czekam na następną> :)
    MÓJ BLOG-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja bym się nad tym nie zastanawiała ...tylko od razu poleciała po tą sałatkę *-*
    Obserwuję

    http://virutite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Chwila przyjemność nie równa się z prawdziwym szczęściem.
    Pozdrawiam :*
    CrazyTusiaBlog

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja czasami ulegam małemu głosikowi w mojej głowie! :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawy post! :)

    http://it-was-cool-mrssilver.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mądrze podsumowany cały post! Popełniając małe grzeszki tylko i wyłącznie oddalamy się od sukcesu i tu jest sens wszystkiego.
    Pozdrawiam ciepło (:
    ps zacne imię haha
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

© Silent Habits. Design by Fearne.